Hormony roślinne w kosmetyce

Wraz z wiekiem napięcie naszej skóry zmniejsza się. Nie jesteśmy już takie gładkie, a pojawienie się zmarszczek to kwestia czasu. Jest to proces, którego nie zahamujemy, ale możemy spowolnić. Pomóc w tym mogą… hormony roślinne.

Czym są fitohormony?

Jak każdy żywy organizm rośliny również odbierają bodźce, zarówno te ze środowiska jak i te wewnętrzne. Reagują na przykład na źródło światła – każdy kto ma kwiatek w domu wie, że roślina zawsze ustawi swoje liście w kierunku światła. Już Karol Darwin zauważył, że rośliny nie są tak statyczne jak mogłoby się wydawać i przeprowadził szereg doświadczeń by sprawdzić w jaki sposób reagują one na środowisko. Dziś wiemy już, że roślina reaguje na czynniki zewnętrzne dzięki związkom, które nazwano fitohormonami. Są to związki organiczne, które wpływają na metabolizm, wzrost i rozwój rośliny.

Fitohormony swoim działaniem naśladują estrogeny – kobiece hormony, które pełnią wiele istotnych funkcji, między innymi mają wpływ na krzepliwość krwi czy budowę ciała. Dla kosmetologii ważne jest jednak to, że estrogen opóźnia procesy starzenia i pomaga zapobiegać uszkodzeniom komórek skóry. Dlatego nie ma się co dziwić, że fitohormony, które działają porównywalne do ludzkiego estrogenu, wzbudziły nadzieję przemysłu kosmetycznego. Jak się okazało, słuszną. Po dokładnych badaniach stwierdzono, że poprzez swoją dużą aktywność biologiczną działają przeciwstarzeniowo oraz są pomocne w chorobach skóry. Znaleziono więc dla nich zastosowanie w kosmetyce (i nie tylko).

Jak fitohormony wpływają na skórę

Fitohormony polecane są dla cery dojrzałej i ze skłonnością do przesuszenia. Poprawiają jej elastyczność, wygładzają, ujędrniają i pomagają walczyć ze zmarszczkami. Działają też kojąco i przeciwzapalnie. Ogromną zaletą fitohormonów jest to, że pochodzą one z natury. Nie są to związki syntetyczne ani odzwierzęce, ale roślinne. Fitohormony:

  • rozszerzają naczynia krwionośne co w konsekwencji prowadzi do zwiększonego wchłaniania składników odżywczych w głąb skóry
  • działają jako naturalne antyoksydanty
  • regenerują, łagodzą i niwelują zmiany powstałe w związku z trądzikiem hormonalnym
  • usuwają toksyny
  • poprawiają koloryt skóry
  • ujędrniają biust

Fitohormony pomocne przy menopauzie

Mają one jeszcze jedną, bardzo cenną właściwość. Cenną szczególnie dla kobiet w okresie przekwitania. Zauważono, że w Azji gdzie jest większe spożycie rośliny bogatej w fitohormony (np. soi, daktyli) kobiety pięciokrotnie rzadziej cierpią z powodu dolegliwości związanych z menopauzą w porównaniu do kobiet mieszkających w Ameryki Północnej. Przeprowadzono wiele badań, które potwierdziły skuteczność fitohormonów w łagodzeniu objawów klimakterium. W okresie menopauzy produkujemy mniej estrogenu i progesteronu dlatego hormony roślinne są w stanie złagodzić objawy typowe dla tego okresu – takie jak: nieprzyjemne uderzenia gorąca, rozdrażnienie, wahania nastroju, problemy z zasypianiem czy ogólne zmęczenie.

Gdzie je znajdziemy?

Oprócz tego, że hormony roślinne znajdują się w żywności możemy je kupić w postaci tabletek lub kosmetyków (głównie przeciwzmarszczkowych). Skład takich preparatów oparty jest zazwyczaj na wyciągach roślinnych. Badania potwierdziły, że fitohormony dokładnie tak jak w przypadku hormonów zwierzęcych działają w niskich stężeniach. Jednak bardzo trudno jest wyizolować pojedynczy związek z rośliny dlatego też pozyskuje się mieszaniny. Substancje te są bardzo dobrze wchłanialne i przyswajalne przez nasz organizm.

W przypadku produktów kosmetycznych fitohormony zamyka się w liposomach (specjalnych pęcherzykach) w ten sposób substancje mają szansę zadziałać efektywniej.

Hormony roślinne znajdują się w takich warzywach i owocach jak: truskawki, porzeczki, szpinak, szczypiorek, winogrona, jabłka, czereśnie, soja, soczewica, żeń-szeń, granat, daktyle, grejpfruty oraz czosnek.

Wszystko wskazuje na to, że coraz  bardziej świadomi konsumenci, rozwój badań naukowych i zapotrzebowanie na produkty pochodzące z natury doprowadzą do rozwoju  na rynku kosmetycznym i farmaceutycznym produktów wykorzystujących hormony roślinne. Warto wiedzieć o ich istnieniu i spróbować wykorzystać chociażby do pielęgnacji skóry.


1. Lewak Stanisław: Regulacja procesów fizjologicznych przez czynniki endogenne. W: Fizjologia roślin. red. Kopcewicz Jan, Lewak Stanisław. Warszawa: Wydawnictwo Naukowe PWN, 2002.

2. Lesław Zimny: Encyklopedia ekologiczno-rolnicza. Wrocław: Wydawnictwo Akademii Rolniczej we Wrocławiu, 2003

Oceń:

Dodaj komentarz

  Subskrybuj  
Powiadom o
POLECAMY:
Pielenie ogrodu to metafora drogi rozwoju osobistego, praktykowana świadomie z intencją, może być bardzo głębokim i skutecznym treningiem duchowym Świadoma praca w ogrodzie pozwala spojrzeć…