”Zostało nam 12 lat” – pierwszy w Polsce Strajk dla Ziemi

Światowa społeczność klimatologów udowodniła ponad wszelką wątpliwość, że klimat na naszej planecie zmienia się i działalność człowieka jest podstawową przyczyną tych przemian. Piętnastego lutego w 22 państwach świata, również w dużych miastach Polski, odbył się protest w ramach Strajku dla Ziemi – globalnego ruchu o nazwie Earth Strike.

Podczas protestu organizatorzy opublikowali oraz odczytali swoje żądania. Wśród nich znajdują się między innymi: zaprzestanie niszczenia lasów deszczowych i innych siedlisk dzikiej przyrody oraz natychmiastowe rozpoczęcie globalnej współpracy w celu odwrócenia szkód wyrządzonych klimatowi na Ziemi poprzez jednoznaczne i prawne umowy respektowane przez światowych polityków oraz podmioty korporacyjne, którzy zobowiążą się zgodnie z raportem IPCC zmniejszyć emisję dwutlenku węgla o połowę do 2030 roku oraz osiągnięcie zerowej emisji netto do 2050 roku. Organizacja Earth Strike domaga się również rozliczeń korporacji z gazów cieplarnianych, które te wytwarzają.

Earth Strike w Polsce

Piętnastego lutego odbył się pierwszy taki protest w Polsce. Na ulice wyszli mieszkańcy Warszawy, Bydgoszczy, Białegostoku, Olsztyna, Łodzi, Trójmiasta, Lublina i Opola.

Do protestu dołączyli również mieszkańcy Krakowa, którzy wyszli na ulice z takimi hasłami jak „Zostało nam 12 lat” czy „Najpierw ludzie potem zyski!”.  Według Międzyrządowego Zespołu ds. Zmian Klimatu (IPCC*) mamy tylko 12 lat na wprowadzenie sugerowanych przez naukowców zmian. Jak mówiła dr.hab. Paulina Kramarz w swoim przemówieniu pod krakowskim ratuszem:

“Życie na Ziemi umiera. Umiera wyłącznie dlatego, że niewielka grupa osób postanowiła na dewastacji Ziemi zarabiać. (…) Ostatnio wyszły takie badania, dosyć przerażające, że w najbliższym czasie, to są naprawdę najbliższe lata, stracimy 40% gatunków owadów. Dużo się mówi o wymieraniu ssaków, gadów, płazów takich bardziej spektakularnych gatunków, a owady przechodzą niezauważone, bo zapominamy o roli tych owadów w środowisku. Bez owadów nie będą mogły funkcjonować rośliny, które są zapylane przez te owady. Nie będą też mogły żyć zwierzęta, które się żywią tymi owadami takie na przykład jak płazy czy też dużo gatunków ptaków. Z grup najbardziej zagrożonych (…) są przede wszystkim motyle, chrząszcze, błonkówki do której właśnie należą wszystkie gatunki pszczół, ważki, koniki polne, świerszcze, pasikoniki. To jest prawdziwy owadzi armagedon, to sobie trzeba jasno powiedzieć, który po prostu dla Ziemi i dla nas również się źle skończy.”

W dalszej części swojego przemówienia poruszyła problem nadprodukcji mięsa oraz dramatycznych warunków w jakich hodowane są zwierzęta w fermach przemysłowych, które ponadto przyczyniają się do niszczenia środowiska naturalnego i jego bioróżnorodności:

(…) przy tak masowej prod mięsa jaka jest obecnie, jeżeli byśmy się przestawili na produkcje bardziej roślinną, wystarczyłoby tej żywności dla co najmniej kilku takich populacji jak ta, którą obecnie mamy. Czyli potrzebujemy takiego rolnictwa, które jest oparte na wiedzy, a nie na pestycydach i nawozach sztucznych, które są właśnie jedną z głównych przyczyn wymierania owadów.

Zaapelowała o aktywne wspieranie małych i średnich gospodarstw, które są obecnie zmuszane do produkcji po kosztach i wypierane z rynku właśnie przez rolnictwo przemysłowe. Jak powiedziała, dzięki mniejszym gospodarstwom zwierzęta mogą być hodowane w etycznych warunkach, żywność jest zdrowa, a do tego wszystkiego nie zabieramy kolejnych połaci resztek dzikiej przyrody.”

Głos zabrał również dr Krzysztof Dudek, geolog i pracownik Wydziału Geologii, Geofizyki i Ochrony Środowiska Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie. Przypomniał on nam, że:

Wiele cennych metali, które stosujemy we współczesnych technologiach, również tych związanych z produkcją ekologicznej energii, nie występuje w przyrodzie w stanie wolnym. Więc, żeby uzyskać te metale, to trzeba najpierw eksploatować niekiedy całkiem ubogie rudy, wzbogacać je, potem te metale z koncentratu wytapiać w energochłonnych procesach hutniczych, rafinować (…) i to robimy na coraz większą skalę, bo chcemy żyć coraz wygodniej. O ile w Europie sprzeciwiamy się rozbudowie kopalń (…) coraz bardziej skutecznie (…) ale koncerny nie odpuszczają. Jeżeli nie da się w Europie, to budujemy kopalnie gdzieś w Azji, Afryce, Ameryce Łacińskiej. Tam nawet taniej wyjdzie (…) jeśli się nie uwzględni kosztów dewastacji środowiska, jeżeli się zatrudni zdesperowanych ludzi za przysłowiową miskę ryżu, a w razie problemów umyje ręce (…). Trzeba sobie powiedzieć w pewnym momencie dość. (…) Zastanówmy się czy nadal nam potrzebne coraz więcej surowców z tej naszej planety.

Refleksja jest taka: powinniśmy coraz więcej tych cennych surowców odzyskiwać z naszych odpadów, których też produkujemy coraz więcej. Sceptycy twierdzą – to się nie da, może jakąś makulaturę, może złom, ale wszystko to za drogie, uciążliwe, niewygodne, ludzie tego nie będą robić. (…)
Czy to na prawdę aż takie kosztowne? Jeżeli policzyć koszty ekologiczne i społeczne takiej rabunkowej eksploatacji surowców właśnie w krajach taniej siły roboczej, czy to nie wyjdzie jednak, że lepiej byłoby te surowce odzyskiwać? Musimy odzyskiwać coraz więcej surowców z naszych odpadów – inaczej utoniemy pod stertami odpadów.

Głos zabrali również inni uczestnicy protestu. Mowa była między innymi o budowie elektrowni węglowej Ostrołęka C, która jest inwestycją sprzeczną z naszym “interesem ekonomicznym i ekologicznym”, a biorąc pod uwagę konieczność obniżania emisji CO2 zupełnie niezrozumiałą. Więcej o tej inwestycji można przeczytać na stronie STOP Elektrowni Ostrołęka C, gdzie można również podpisać petycję do Premiera RP o zaniechanie tej chybionej inwestycji.

Podczas protestu podjęto również tematy ważne lokalnie. Mówiono między innymi o masowej wycince drzew w Krakowie pod nowe inwestycje bez rekompensaty w postaci nowych nasadzeń. Zwrócono uwagę na sprawę nadmiernego koszenia trawników co jest działaniem niesprzyjającym owadom i powoduje powstawanie “zielonych pustyń”.

Dr Marcin Urbaniak, członek Stowarzyszenia Klub Gaja przypomniał nam również w jaki sposób możemy lokalnie, we własnym zakresie przyczynić się do poprawy warunków życia na Ziemi. Warto już dziś:

  • ograniczyć spożywanie mięsa pochodzącego z przemysłowej hodowli
  • ograniczyć ilość używanego plastiku
  • rezygnować z transportu samochodowego na rzecz komunikacji miejskiej
  • angażować lokalnych urzędników i samorządy w działania na rzecz ochrony środowiska.

Wskazano również, że problem wysokiej emisji gazów cieplarnianych można redukować za pomocą alternatywnych źródeł energii, gdyż istnieją tu ogromne możliwości choćby w postaci 900 hektarów dachów, na których mogłyby pojawić się instalacje fotowoltaiczne, które w zupełności zaspokoiłyby potrzeby energetyczne krakowian. Więcej na temat tej niezwykle korzystnej dla środowiska i mieszkańców miasta inicjatywy można dowiedzieć się dołączając do facebookowej grupy Kraków dla klimatu oraz Społeczna elektrownia dla Krakowa.

Podczas protestu zachęcono również do uczestnictwa w obywatelskiej inicjatywie Krakowskie Forum dla Klimatu, mającej na celu podjęcie działań oraz dialogu na temat zmian klimatycznych i przyszłości miasta. Dialogu, do którego zaproszeni są wszyscy mieszkańcy – począwszy od zwykłych obywateli, przez naukowców, ekspertów, aż po urzędników, radnych i władze miasta. Plakat z zaproszeniem do wzięcia udziału w tej inicjatywie przekazano panu Arturowi Buszkowi, jedynemu krakowskiemu radnemu, który wziął udział w proteście. Ten symboliczny gest, miejmy nadzieję, zapoczątkuje nowy etap w życiu miasta.

Jeżeli tym razem nie udało ci się wziąć udziału w proteście, to nic straconego. Zaplanowane są już kolejne wydarzenia, do których możesz dołączyć, w tym podsumowujący, wielki „Marsz dla Klimatu” we wrześniu.

Oddolny ruch Earth Strike to międzynarodowa inicjatywa, której celem jest mobilizacja mieszkańców planety do ochrony środowiska, skupiona na przeciwdziałaniu powodowanym przez człowieka zmianom klimatu. Ruch powstał niecałe pół roku temu, działa obecnie w 22 krajach, na 5 kontynentach i nieprzerwanie rośnie.

*IPCC – Intergovernmental Panel on Climate Change – naukowe i międzyrządowe ciało doradcze utworzone w 1988 na wniosek członków ONZ, przez dwie organizacje Narodów Zjednoczonych – Światową Organizację Meteorologiczną oraz Program Środowiskowy Organizacji Narodów Zjednoczonych.

”Zostało nam 12 lat” – pierwszy w Polsce Strajk dla Ziemi
5 (100%) 1 głosów

Dodaj komentarz

  Subskrybuj  
Powiadom o
POLECAMY:
Filtry w kosmetologii to szeroki temat budzący kontrowersje. Najczęściej dlatego, że jak zwykle zdania są podzielone. Filtry UV mają swoich przeciwników i zwolenników. Konsumenci szukają…